Świątecznie…

Pozostając nadal w klimacie świątecznym wykonałam moje ulubione tagi, dołączę je do prezentów. Planów było o wiele więcej ale niestety ospa wietrzna pokrzyżowała mi zamiary 🙂 To już ostatnie prace z tej  kategorii, choć to temat niekończących się pomysłów.

W ten wyjątkowy czas życzę wszystkim, jak i sobie: poczucia spełnienia i zadowolenia z życia. Jest w nas wielka moc…trzeba się w nią wsłuchać i konsekwentnie za nią podążać. Oby był to czas harmonii, radości i wzajemnej miłości. Szanujmy siebie i ludzi wokół nas, pomagajmy sobie bo dobro do nas powraca. I oczywiście spełnienia marzeń 😉 

  Wszystkiego dobrego 🙂

Wyzwanie grudniowe- świąteczna nie- kartka

Witajcie

Dziś przygotowałam na wyzwanie nie kartkowe -prześliczny, świąteczny Tag. Pozwoliłam sobie na takie stwierdzenie  bo uważam, że wszystko co świąteczne jest prześliczne ale osądzicie sami. Pracę wystawiam na wyzwanie dla sklepu

Przyda- się   http://blog.przyda-sie.pl/wyzwanie-grudniowe-swiateczna-kartka/

 

 

 

 

Tagi to rodzaj zawieszki. Bardzo lubię je wykorzystywać w swoich pracach ponieważ są niedużych rozmiarów i łatwo jest zagospodarować całą powierzchnię. Można je powiesić gdziekolwiek i wcale nie są, jak niektórzy uważają : „łapaczem kurzu”…  🙂 To świetny pomysł na prezent bez okazji. Czasem warto umieścić na nim jakieś przesłanie, którym chcemy coś wyrazić. Świąteczne tagi bardzo dobrze nadają się do powieszenia na choince lub jako dodatek do prezentu 🙂

 

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że Wam też się podoba

Dziękuje za odwiedziny 🙂

 

Woski

Nie należę do osób cierpliwych, lubię działać szybko i efektywnie ale kiedy coś tworze jestem wtedy spokojna, wytrwała i nieustępliwa. Długo wyczekiwane wreszcie dotarły- woski metaliczne art alchemy z Finnabair. Przepiękne odcienie, cudnie pachnące. Od dziecka uwielbiałam zapach terpentyny i wszelkiego rodzaju farb, zwłaszcza olejnych, dlatego te woski przywołały wspomnienia lat najmłodszych, gdy świat był beztroski i pełen przygód. W tworzeniu kocham najbardziej ten stan, w którym moje myśli nie błądzą po głowie jak opętane tylko skupiają się na tym co robię a reszta jest ciszą, czarną dziurą. Nie ma nic tylko natchnienie…

Dziękuje za odwiedziny 🙂

Gdy spokój z ciszą….

Niech magia marzeń
nigdy się nie kończy.
Jest to najcenniejszy
od losu dar.
I niech twój sen
z moim się połączy.
Niech będzie
w nim
uroczy czar.

Nie pozwól mi
przerwać
natchniony sen.
Chwyć moją dłoń
abym go
pamiętał.
Tylko wtedy
radosny jest dzień…
O naszych snach
wierszem będę
szeptał.

Będziemy w nim razem
i nasze wzruszenia.
Zaklęte w słowa
przyjaźń,
miłość
i nadzieja.
A właśnie w tobie
odnajduję natchnienia…
Bo w tobie
cała magia jest…
A we mnie?
Odrobina czarodzieja.

Oskar Wizard

 

Grudniownik 2017

Dziś chciałam Wam opowiedzieć o pewnej formie albumu, który wykonuje się tylko raz w roku czyli w grudniu i w tym tkwi jego wyjątkowość. U mnie w przeciwieństwie do poprzednich lat, grudzień przebiega spokojnie, dlatego daje mi to okazję do skupienia się tylko na tym. Zainspirowana nadal weekendowymi warsztatami postanowiłam w końcu się za niego zabrać. Sądzę, że każdy z nas powinien choć raz w życiu taki grudniownik wykonać.

Na osobnych stronicach powinny znaleźć się fotografie, z którymi łączą się  grudniowe wspomnienia, pięknie ozdobione dodadzą uroku. Ważne są również wpisy w formie własnych przemyśleń tzw. journaling.  W sumie liczy się każda forma wyrazu, możne to być bilet z wypadu do kina, paragon, który przypomina nam o jakimś wydarzeniu, wszystko co wywołuje w nas pozytywne emocje związane z tym miesiącem.

Cudowna pamiątka, która pozostanie w naszej pamięci przez wiele lat i zawsze z chęcią powrócimy wstecz do tych wspomnień. Postanowiłam, że dziś zademonstruję tylko stronę tytułową a całą resztę w ostatnim dniu grudnia. Bedzie to uwieńczenie całego roku a tym samym miła niespodzianka nie tylko dla mnie ale również dla mojej rodzinki 🙂

Pozdrawiam

Warsztaty z Cynką – Wrocław

Witam Was serdecznie.

W minioną sobotę miałam kolejną okazję uczestniczyć w warsztatach Ewy Mrozowskiej, na których mogłam wykonać przepiękny album świąteczny. Żałuje, że albumy są tak mało docenianie. To idealny pomysł na prezent dla każdego, niezapomniana pamiątka, która uwieczni ważne chwile. Zajęcia odbyły się w przemiłej atmosferze, którą stworzyła Ewa- Cynka oraz organizatorka imprezy, u której mogłyśmy gościć czyli „Robótki Stefci” 🙂

Herbatki z różnych stron świata, pierniki, rozmowy a nawet nucenie kolęd sprawiły, że czas spędzony podczas tworzenia albumu, upłynął w mgnieniu oka. Wróciłam pełna inspiracji i pewności, że to co robię ma sens.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć

 

 

 

 

 

Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny 🙂

Świąteczne ozdoby

Święta to czas mnóstwa inspiracji. Uwielbiam grudzień bo to dla mnie miesiąc podsumowań, przemyśleń a także zmian które zawsze są początkiem czegoś dobrego. Ogólnie ludzie są dla siebie lepsi i to najważniejsze. Zakupy, ozdoby, prezenty, pierniki, choinka to wszystko sprawia, że serce się raduje. Dlatego w tym roku poza piernikami na naszej choince zawisną takie o to ozdoby świąteczne 🙂

 

I oczywiście Aniołów ciąg dalszy…

Dziękuje za odwiedziny i do zobaczenia 😉

Zaległości blogowe cd…

Witajcie

Ostatnio moje życie pędzi jak szalone a ja na jego fali podążam wraz z jego nurtem. Nie mam zbyt wiele czasu na swoje pasje wiec ta sytuacja zmusiła mnie do podjęcia pewnych życiowych decyzji. Dziś wiem, że nie da się mieć w życiu wszystkiego. Czasem żeby coś zyskać trzeba coś poświęcić i ta dewiza sprawdza się w moim przypadku od zawsze. Sięgając w głąb siebie stwierdziłam, że nie chcę reszty życia spędzić w biegu…tak naprawdę za niczym co dawałoby mi szczęście. Dla każdego z nas jest ono czymś innym. Dla mnie liczy się czas, który spędzam z rodziną, z przyjaciółmi ale także z ludźmi. Spacery z psem, trzymanie się za ręce, wypicie gorącej kawy o poranku, poczytanie bajki dzieciom na dobranoc i wiele innych być może dla kogoś banalnych rzeczy. Dla mnie jest to ważne, by mieć na to czas i siłę a jak do tej pory przez wiele lat zapominałam o sobie i o małych przyjemnościach życia codziennego. Ostatnio złapałam się na tym, że tydzień tak mi ucieka, że nie mam czasu zadzwonić do siostry i porozmawiać a co dopiero ja odwiedzić…Nie chce tak żyć bo przecież życie to ludzie wokół nas a my coraz częściej przechodzimy obok siebie obojętnie. Za kilkanaście lat nie będę miała co wspominać bo tematem nr jeden mojego życia to praca, praca i jeszcze raz praca.

W każdym razie poczyniłam już pierwszy krok ku zmianom a reszta niech się toczy…życie to dar i mam zamiar się nim cieszyć.